środa, Styczeń 22, 2020, 09:19 | Brak komentarzy »

Ostatnie dni na Kyushu po powrocie z Beppu, były bardzo napięte spotkaniami, odwiedzinami u lokalnych restauratorów i wydarzeń wpisującyuch się w obszar naszych działań. 

Nie sposób nie wspomnieć o tachi nomi, czyli bardzo popularnych w Fukuoce lokali, w których stojąc spożywa się jedzenie i napoje. Tutaj tradycyjnie smakowaliśmy mentaiko, czyli specjalnie zaprawianą ostrą przyprawą ikre rybią, jak i motsu nabe czyli japońskie flaczki, bardzo smaczne i mięciutkie w pysznych bulionach.

 

Oczywiście jak przystało na naszą profesje odwiedziliśmy lokale które tak jak i my serwują okonomiyaki, jak monjayaki. Monjayaki jako potrawa wywodząca się z Tokyo, tutaj nabiera lokalnego charakteru z uwagi iż jako dodatek dostępne jest z ostrą mentaiko, które tak naprawdę sprowadzane jest z Hokkaido, ale już przyprawiane ostrą pastą właśnie na Kyushu.

Mentaiko w Fukuoce pojawia się na wypiekach słynnej lokalnej piekarni Mignon, która również swoje świeżo wypiekane rogaliki croissant przyprawia i zapieka właśnie z tą ostrą pastą mentaiko. 

Udało sie również znaleźć czas by odwiedzić w słynnym ekskluzywnym sklepie handlowym Daimaru, kulinarne wydarzenie, czyli ogólnojapońską wystawę potraw. Jak przystało na tego typu wydarzenie zorganizowane na najwyższym piętrze, na którym wystawcy z całego kraju prezentowali swoje lokalne wyroby, lub w specjalnie przygotowanych stanowiskach przygotowywali swoje potrawy. 

Przemieszczając się po krętych i wąskich uliczkach Fukuoka, nie raz napotykaliśmy yatai, czyli budki-namioty przygotowujące lokalne potrawy w sam raz do spożycia pod chmurką z których słynie to miasto. Identyczna i taka sama koncpecja jaką przedstawia Yaki Kingu w Polsce, z tym wyjątkiem iż nasz yatai jest ruchomy. 

Jeden istotny fakt również przykuł nasza uwagę i uprzytomnił iż na Kyushu czas biegnie inaczej. 

A było to drzewko japońskiej śliwy, które już zaczęło pięknie na różowo kwitnąć. 

Wiosna nadchodzi, i aż się wierzyć nie chce że nasz następny przystanek to nasze rodzinne miasto Sapporo, w którym zima ma się jeszcze baaaardzo dobrze. 

 


Czwartek, Styczeń 16, 2020, 00:31 | 1 Komentarz »

Kolejny dzień w Beppu, oczywiście rozpoczęcie dnia w ciepłym onsenie to rzecz oczywista, a na śniadanie wczoraj zostawione duszone jajka w parze. Po 6 godzinach nabierają ciemno brązowego koloru, i mimo iż wydają się twarde... są mięciutkie, a żółtko staje się kremowe i pyszne.

Na dzisiejszy dzień zaplanowane spotkanie w lokalnej firmie przetwórstwa tutejszych słynnych cytrusów żółtego yuzu i zielonego kabosu, wykorzystywane do jedzeniowych podarków omiyage czy trunków.

Beppu po okresie noworoczny jest o wiele spokojniejsze i przyjemniejsze w spacerowaniu, jest poprostu mniej turystów, a potrafi być tu bardzo tłoczno. Również piękna pogoda nakłoniła nas by wybrać się do fabryki spacerując, zaglądając w okoliczne zakamarki i uliczki. 

Po drodze wdrapaliśmy się jeszcze na brzegu Kannawa na wzgórze do zamku Kifune, który mimo iż zbudowany w latach 50 zeszłego wieku, jest usytuowany w pięknym miejscu z którego można rozkoszować się pięknym widokiem na Beppu. W zamku można pooglądać eksponaty z feudalnej Japonii, obrazy z wędrówek Katsushika Hokusai, czy spotkać się z wężem albinosem z 7 pokolenia, który uważany jest za opiekuńcze bóstwo tego miejsca. Pracownicy zamku widząc naszą małą sesje zdjęciową naszych maskotek, bardzo zaciekawienie historią Yaki Kingu również poprosili o ich sfotografowanie. 

W końcu dotarliśmy do firmy Nanko Bussan, gdzie porozmawialiśmy o problemach z wprowadzeniem HACCP, który firma otrzymała w zeszłym roku. Ten system analiz ryzyka i zagrożeń w procesie produkcji czy przetwórstwa jedzenia, powstał w Ameryce, gdzie  Japonia już od dawna ma swoje systemy i certyfikaty, jednak by móc eksportować również swoje produkty spożywcze poza Japonię, nie było innego wyjścia jak taki plan stworzyć. Firma produkuje wspaniałe ciastka, czekoladki, przegryzki, które potem są rozprowadzane do sklepów z omiyage. Po przemiłej rozmowie, otrzymaliśmy jeszcze na pożegnanie małe podarunki i obiecaliśmy jeszcze za rok powrócić. 

W drodze powrotnej przemierzając zadymione parą geotermalną opustoszałe po sezonie turystycznym i noworoczny, dymiące uliczki, wydaliśmy się w rozmowę z lokalnymi mieszkańcami. Oczywiście nie omieszkaliśmy raz jeszcze rozgrzać ciało w onsenie Netsu no yu, który dostepny i otwarty dla każdego, jest wspaniałym miejscem by poznać nowych ludzi, gdzie zamaczająć ciało w gorącej wodzie w stroju Adama lub Ewy, wszelakie granice magicznie znikają i wszyscy stają się sobie równi... 

 


Wtorek, Styczeń 14, 2020, 22:22 | Brak komentarzy »

Dziś wyruszyliśmy do miasta które bardzo lubimy czyli Beppu słynące z źródeł geotermalnych dosłownie na każdym kroku. Jest to dopiero nasza trzecia wizyta w tym mieście, ale zawsze cieszymy się z niej jak małe dzieci z prezentów.

Zanim dotarliśmy do naszego hotelu-onsen Honka, przechodząc koło lokalnych przybytków przy drogach, parkach czy supermarketach w których mogą moczyć się tylko mieszkańcy lub członkowie klubów, koniecznie powędrowaliśmy do lokalnego supermarketu, by sprawdzić tutejsze produkty i ceny.

Pakując plecak Daniela, jak to często bywa, zagadała babcia z zapytaniem czy ma załadowane złoto w tym wielkim plecaku. I tak rozpoczęła się rozmowa o Polsce i Japonii. Babcia mimo iż powyżej 80, pogodna sprawna, i jak zauważyła Yumiko, z piękną gładką i jasną cerą... siła i moc częstego korzystania z wód geotermalnych.

Na pożegnanie babcia wręczyła dwie słodkie japońskie bułeczki z orzechami, nie przyjmując odmowy i życzyła miłego pobytu radząc by korzystać z życia. Jak to skomentowała Yumiko, w Polsce ją ludzie zaczepiają by dać papierosa lub pieniądze, a w Japonii Daniela zaczepiają by z nim pogadać i jeszcze coś podarować na pożegnanie... 

W naszym hotelu zostaliśmy mile przywitani, bo już od wejścia hotel oznajmił na specjalnej tablicy iż Yaki Kingu się będzie zatrzymywał. Jest to raczej żadkością, i wypisuje się w taki sposób nazwy dużych grup czy zatrzymujących się firm, lub bardzo ważnych osób.

Nasz pokój obowiązkowo z tatami czyli japońskimi matami, z pięknym widokiem na morze i dymiacę miasto, nie brudnym dymem z kominów, a geotermalną parą. Wykorzystywaną w jeszcze jeden wspaniały sposób czyli gotowanie na tej wspaniałej parze potraw. W Honoka, jest przygotowana kuchnia specjalna i sprzęt, jak maty czy sita i szczypce by można było przygotować potrawy, które na tej gorącej parze już są gotowe po parunastu minutach. Warzywa i mięsa nabierają niesamowitego smaku, gdzie ostatnie badania naukowe dowiodły, iż od tego jedzenia się mniej tyje. Wszystko smakowało wybornie i dodatkowo nabrało innego wymiaru i smaku z specjalnym lokalnym octowym sosem ponzu z cutrusami z których słynie okręg Oita.

Nic poraz iść się moczyć w gorących źródłach i wytopić zmęczenie z ciała i ducha.


Poniedziałek, Styczeń 13, 2020, 19:44 | Brak komentarzy »

Dzisiaj jako główny punkt dnia było spotkanie i przeprowadzenie wywiadu z Sensei Kameya, której to rękodzieła staramy się promować w Polsce. Te piękne rękodzieła tworzone z pasją i starannością nadają piękno w wielu japońskich domach, jak i Polskich, ponieważ można je nabyć za naszym pośrednictwem. Sensei Kameya tworzy je z japońskich materiałów jak i kimono czy yukata.

Zapewne wiele osób kojarzy nasze małe maskotki, które często pojawiają się na różnych zdjęciach jak i przyozdabiają nasz pojazd, czyli  Yumi-chan&Dani-chan, również i one zostały zaprojektowane i stworzone właśnie przez Sensei Kameya. 

Wiele osób odwiedzających nas czy uczestniczących w naszych wykładach czy warsztatach, przyglądając się i nabywając te śliczności pyta się o Sensei Kameya, z kąd pochodzi, jak tworzy swoje dzieła, co było dla nas bodźcem by taki wywiad i osobę Sensei przybliżyć.

Cały wywiad i rozmowę z Sensei Kameya po opracowaniu i przetłumaczeniu opublikujemy na naszym kanale Yaki Kingu na YouTube.

Pod koniec dnia udało również się nam odwiedzić często przez nas odwiedzany "fastfood" japoński ;p czyli Marugame Seimen, ogólnojapońską sieć jadłodalni makaronu udon. Sieć jest na tyle duża, iż ma już ok. 800 punktów w Japonii jak i około 200 poza nią w takich krajach jak Rosja, Singapur, Australia czy USA. Origanalnie pochodzą z Kobe i słyną z prostego, ale pysznego udonu w różnych wersjach. Zamawiając rodzaj na jaki mamy ochotę od razu dostajemy miskę z tym pysznym grubym makaronem i przechodząc do kasy wybieramy sobie pozostałe dodatki, które również są przepyszne i świeżo przygotowywane cały czas.

Prosimy nie mylić od teraz udonu z tym dziwnym makaronem zapiekanym w Polsce w wokach z warzywami i mięsem, ale bez wywaru, który często można dostać w przybytkach czy pojazdach ich serwujacych ^___^

Dużo jednak nawet Japończyków nie wie, że również można w tej sieci zejść przepyszny oyakodon czyli miskę ryżu z zagotowywanym jajkiem i kawałkami kurczaka, taka jajecznica z kurczakiem i cebulką na ryżu ^__^

Marugame jest typowym miejscem, gdzie zamawiamy spożywamy i szybko opuszczamy miejsce, tak jak w typowych przybytkach z udonem czy ramenem, w przeciwieństwie do tego jak spożywa się te dania w Polsce, gdzie klienci długo spędzają czas i rozmawiają nad miską przez co wywar ostyga, a makaron się rozpuszcza i traci swoje walory...


Niedziela, Styczeń 12, 2020, 20:50 | Brak komentarzy »

Tenjin to jedna z wielu dzielnic w Fukuoka, gdzie mieści się dużo ekskluzywnych centrów i sklepów, jak i mnóstwo restauracji i barów. 

Było tutaj dziś dużo spraw do po załatwiania, ale i znalazł się czas by odwiedzić świątynie shinto Kego, bo od dzisiaj do 20 Stycznia, przygotowano wystawę laleczek Hina, by można było je zakupić i wyeksponować w domu na czas święta Hina Matsuri.

W zalewie tańszych chińskich, tutaj wykonywane ręcznie i dokładnie przez japońskich mistrzów, ale i znalazły się wyjątkowe porcelanowe z Hiszpanii. Oczywiście ceny adekwatne to rodzaju i wielkości. 

Zmęczenie po podróży i intensywne dni dają się we znaki, była więc to wspaniała okazja by wstąpić również do sklepu z elektroniką i sprzętem by tam na 5 piętrze w Bic Camera 2, wypróbować krzesła masujące. 

Tutaj Daniela uwagę przykuł wyjątkowy model Inada Family, w formie kokpitu robota mecha z serii Gudnam. Niesamowite odczucia i wrażenie jak by całe ciało masował człowiek, można było odczuć pojedyncze uściski w formie palców i dłoni sterowane przez czujniki, wszystko to w asyście muzyki relaksacyjnej wydobywającej się z głośników i filmy prezentowane na panelu i wyświetlaczu wbudowanym w fotel. 

Pod koniec dnia udało się dotrzeć do lokalu przygotowującego yakitori czyli szaszłyczki. Torikawa Seikyou znana wśród mieszkańców, również z specjalnej skórki kurczaka marynowanej w autorskim sosie i zapiekanej dzień wcześniej i raz jeszcze przed samym zamówieniem. 

Pyszna sprawa, ale wiedzieliśmy iż nasze spóźnienie się na 30 minut przed otwarciem, związane będzie z czekaniem. I tak na samo wejście musieliśmy poczekać godzinę. Oczywiście warto było, lokal lekko powiększony i bez stolików gdzie goście konsumują siedząc naokoło kuchni, podziwiając jak młodzi ludzie pełni pasji do swojej pracy zapiekają kolejne zamówienia i od razu serwują na talerzu, gdzie klient cały czas dostaje świerzutką chrupiącą kapustę. 

 


Sobota, Styczeń 11, 2020, 20:25 | 1 Komentarz »

W końcu udało się wyskoczyć do większego i lokalnego supermarketu. 

Pogoda piękna i jak dla nas ludzi z północy 14 stopni w zimę i wygrzewające się żółwiki w kanale, to widok który cieszy oko i sprzyja spacerowi. 

W sklepach jak to przystało na sobotę ludzi dużo jak i towaru. 

Kiełki moon tutaj moyashi po 1pln, mnóstwo pysznych i świeżych rybek i owoców morza, surowych jak i przygotowanych w daniach i bento, cała alejka ryżu i jego rodzajów. Wielkości worków od 3kg do 10kg. 

To widoki za którymi mimo, iż tylko 2 lata, ale tęskniliśmy.

No i coraz więcej miejsc gdzie bez problemu można zapłacić kartą, tak jak i w odwiedzonym supermarkecie gdzie stało się to możliwe od kwietnia zeszłego roku.

Choć Daniel już miał okazję parę razy wytłumaczyć jak działa karta czy terminal z funkcją zblizeniową.


Piątek, Styczeń 10, 2020, 10:18 | 1 Komentarz »

Zainstalowani już na Kyushu, a dzień rozpoczęty z pysznym japońskim ryżem i dla wielu nawet Japończyków śmierdzącym nattou, przez nas ukochany. W Polsce sprowadzany i zamrożony można zakupić za 15 PLN tutaj pyszne i świeże za ok. 3 PLN.

Ale za to inne rzeczy są dla wielu nie przyjęcia w Japonii i trudne do uwierzenia.

By mieć kontakt ze światem i internetem, a nie wiązać się umowami z dostawcami internetu jedyna możliwość to zakupienie kart sim, na okres np. 30 dni na limit 5 G za 120 PL!!!!

Będziemy jeszcze o tym dokładniej opowiadali poźniej. 

Na pocieszenie pozostaje zakup w Daiso - sklepu za przysłowiową 3 złotówkę skarbonkę w postaci złotej kupki, bo przecież trzaba pieniążki na kupkę zbierać... to znaczy do kupki.... Nie trzeba być dokładnym bo tutaj dokładnie rzecz biorąć w KUPKĘ ^__^

 


Czwartek, Styczeń 9, 2020, 16:12 | Brak komentarzy »

W końcu dolecieliśmy do Japonii... Przywitała nas piękna Fuji w oddali i pierwsze godziny spędziliśmy na lotnisku Narita bo od razu lecieliśmy na Kyushu do Fukuoka... Tutaj były małe problemu bo wcześniej Japonia spowiła mgła i wiele lotów było odwołanych.

Nasz tylko o godzinę więc i tak było sporo czasu by po pokrecić się po Narita i po Terminalu 2 gdzie został nowo odtworzony 0 punkt anime spot w Japonii.

 

  


środa, Styczeń 8, 2020, 13:56 | Brak komentarzy »

Czekając aż samolot wzbije się w górę przesyłamy  jeszcze prośbę od Stowarzyszenia Polskiego na Hokkaido!

Poszukiwani są chętni do śpiewania i występu podczas nadchodzącego festiwalu śniegu Yuki Matsuri... Specjalna edycja konkursu karaoke która odbędzie się właśnie w 7 przecznicy przed pałacem Łazienkowskim, który będzie odtworzony ze śniegu.

Więcej szczegółów w linku po japońsku i po angielsku. Nas już nie będzie niestety w Sapporo, ale może jacyś odważni śpiewacy się znajdą. 

 http://hokkaido-poland.com/events/HBCworldKARAOKE2020.pdf

 


Piątek, Styczeń 3, 2020, 00:20 | 2 Komentarze »

Witamy w 2020 roku czyli jak to wypada powiedzieć po japońsku 
Akemashite omedetou gozaimasu !

 明けましておめでとうございます !!!

Nowy rok i nowe wyzwania, i jak to pięknie stworzyła Yumiko na kaligrafii shodo koło naszego QpKinga rozpoczynamy rok nezumi.
Czyli rok myszy - szczura wedle kalendarza chińskiego.
My rozpoczynamy rok dość wyjątkowo bo przygotwaniami do wylotu do Japonii, gdzie celesprawy biznesowe nas przyzywają.

Już za parę dni będziemy Wam reportowali nasze poczynania i spotkania, właśnie na naszej stronie www.

Tak więc Kochani prosimy udostępniajcie i rozgłaszajcie,
iż najwiecej ciekawostek z tego wjazdu,
będzie nie na naszym Instagramie czy Facebooku,
ale właśnie tutaj by osoby, które nie korzystają z tych social media,
mogły również poznać bliżej Japonię.

今年も応援宜しくお願いします! ^___^ 


Copyright ©2018 YAKI KINGU, All Rights Reserved.
Liczba odwiedzin: 77
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem