W końcu dolecieliśmy do Japonii… Przywitała nas piękna Fuji w oddali i pierwsze godziny spędziliśmy na lotnisku Narita bo od razu lecieliśmy na Kyushu do Fukuoka… Tutaj były małe problemu bo wcześniej Japonia spowiła mgła i wiele lotów było odwołanych.
Podobne wpisy
Spotkanie z Sensei Namerikawa!
Spotkań i pracy dużo,niestesty mimo iż lekarz zapewniał, że Daniel nie powinień się zarazić od Yumi,…
Spotkanie z Sensei Watanabe i Setsubun
Będąc już na Hokkaido i w Sapporo, nie było by możliwości nie spotkać się, i nie…
Kotenya….
Kotenya…jest to niesamowite miejsce i lokal na Susukino, bardzo blisko stacji metra Hosui Susukino. Prowadzony przez…
Peryferie Tokyo i przybytek Gou w Kunitachi
Już od paru dni odpoczywamy po bardzo intensywnym i pracowitym czasie na Hokkaido, na peryferiach Tokyo,…
Gou i Kuroobi !!!
Naszych kulinarnych i biznesowych spotkań ciąg dalszy! Mimo, iż zaplanowane było spotkanie z pracownikami, którymi Yumiko…